Dawno nic nie napisałem
ale to głównie z racji braku czasu
pewnie ktoś pomyśli że skoro szkoła się skończyła właściwie to na brak wolnego czasu nie powinienem narzekać
ale wolny czas charakteryzuje się tym że szkoda go nie wykorzystać
w niedziele wolny czas wykorzystałem chyba do granic
zaczęło się od wypadu na Bagry
ponieważ pływać nie umiem to zabawy w wodzie mogłem raczej podziwiać niż w nich uczestniczyć
pozostało mi głównie opalanie się
pogoda po małych nieporozumieniach zrozumiała chyba nasze intencje i zrobiła się “żyleta”
i chyba trochę przesadziłem z opalaniem
zresztą nie ja jeden
po powrocie z Bagrów wziąłem szybki prysznic i wybrałem się na spacer
i muszę dodać że na spacer wyrobiłem dzięki Tomkowi i Annie którzy to zabrali się ze mną trochę wcześniej
szczegółów spaceru zdradzać nie będę
w każdym razie był długi i piękny
w poniedziałek głównym moim zajęciem było smarowanie się balsamem co trochę pomagało na poparzenia słoneczne
we wtorek zajmowałem się prozaicznymi czynnościami czyli gotowaniem i sprzątaniem
późnym popołudniem znów wybrałem się na spacerek
i znów było pięknie
a dziś miałem iść z klasą do kina
więc wstałem o w miarę przyzwoitej godzinie i udałem się na miejsce zbiórki zastałem tam w sumie pięć osób nie licząc mnie
po krótkich negocjacjach z panią Sokół dostaliśmy pozwolenie na powrót do domów
i chyba byłoby to najlepsze rozwiązanie
ale oczywiście wpadliśmy a właściwie raFFcio wpadł na pomysł pójścia do kawiarenki internetowej na rundkę w Counter Strike
pomysł nawet niezły
ale po zawiedzeniu połowy Nowej Huty w poszukiwaniu otwartej kawiarenki wiadome było jedynie to że można było iść spokojnie do domu bez poszukiwań
i w końcu rozeszliśmy się do domów po tej jakże bezowocnej wycieczce
a popołudniu znów wybrałem się na spacer
i tym razem było jeszcze piękniej
na zakończenie życzę wszystkim żeby mogli być tak samo szczęśliwi jak ja teraz
dziękuję Ci Aniu za to że jesteś :* bless