Polska – Niemcy 0:2

Na początek zarzucę bardzo adekwatnym komentarzem ‘Zibiego’ Bońka – “tylko nie mówmy że zagraliśmy lepiej niż dwa lata temu i jeszcze ładniej przegraliśmy – to nie jest powód do zadowolenia”

Boniek miewał różne opinie na temat naszej reprezentacji – dosyć często całkiem niezrozumiałe i pozbawione podstaw merytorycznych ;) ale tym razem mu komentarz wyszedł :) zgadzam się że mówienie że zagraliśmy lepiej niż dwa lata temu na mundialu jest bez sensu :) oczekiwania wobec reprezentacji prowadzonej tym razem przez doświadczonego szkoleniowca jakim niepodważalnie jest Leo Beenhakker były z pewnością dużo większe :) to całkiem inna filozofia gry niż za czasów Janasa :) nie występuje już wariant ‘obrona Częstochowy’ połączony z szybkim kontratakiem ;) Leo preferuje utrzymywanie się przy piłce i rozgrywanie jej pomiędzy formacjami i częstą zmianę tempa – spokojne rozgrywanie piłki na małej przestrzeni i szybkie rozciągnięcie gry na drugie skrzydło :) wszystko pięknie jak ma kto rozegrać piłkę i ma się te ’skrzydła’ :)

Podczas meczu nasze ‘orły’ miały co najwyżej ’skrzydełka’ :P Krzynówek robił co mógł ale mógł nie wiele niestety to nie był jego mecz :) Golański powinien wspomagać Krzynówka ale jak sam stwierdził nie umie dośrodkowywać z lewej strony wiec robił co umiał i biegał głównie ;) przy drugiej bramce ewidentnie zawalił jak zresztą cała obrona :) Łobodziński co jak co ale parę ładnych akcji przeprowadził szkoda że nic z tego nie wyszło :) Wasilewski parę razy próbował uruchomić Żurawskiego i Smolarka długim podaniem no ale wymieniona dwójka reprezentantów miała w tym meczu problemy z zapłonem niczym ‘Malczan’ na mrozie a ‘Wasyl’ też królem dośrodkowań nie jest ;) co do defensywy to Wasilewski miewał problemy z Podolskim ale ogólnie można powiedzieć że zagrał na dobrym poziomie :)

Co do naszych ‘filarów obrony’ to w tym meczu pokazali że zbliżają sie do emerytury :) Żewłakow bardzo profesjonalnie obserwował plecy Podolskiego przy drugim golu – ma sie w końcu to doświadczenie i pewność :P Bąk generalnie był pewnym punktem naszej defensywy zwłaszcza wtedy kiedy piłka była na połowie Niemców ;) często asekurował Golańskiego i tu bywało różnie :) do poziomu jakże często wyśmiewanego Metzeldera mu brakowało obiektywnie patrząc ;) jedynym który wyróżniał się w tej formacji był nasz ‘The Holie Goalie’ ;) przy bramkach poza wyciąganiem piłki z bramki nie bardzo miał co zrobić no mógł wypowiedzieć się na temat zawodu matek niemieckich graczy i wypowiedzieć się również na temat błędów naszej defensywy ;) przy strzale Ballacka pokazał swoją światową klasę ;)

Nasz defensywny środek pomocy po części zagrał całkiem nieźle :) a to głównie dzięki Lewandowskiemu który imponował pewnością wślizgów i zatrzymywaniem akcji w środku pola ;) niestety żółta kartka dosyć skutecznie pozbawiła Lewandowskiego pewności w odbiorach piłki :) miał również kilka ofensywnych zagrań ;) szczególnie jego strzały które gdyby były celniejsze mogłyby poważnie zagrozić dziadkowi Lehmannowi ;) co do drugiej części defensywnej pomocy czyli pana Dariusza ‘przepraszam, nie widział ktoś gdzie jest piłka?’ Dudki mogę powiedzieć że całkiem profesjonalnie udało mu się nic zbyt pozytywnego nie zrobić ;) piłkę odbierał głównie gdy został nią ‘nastrzelony’ a i to nie zawsze ;) a jego wartość w ofensywie jest znikoma :)

nasza formacja ‘ataku’ była bardzo skuteczna jeżeli chodzi o nie przeszkadzanie obrońcom przeciwnika ;) Żurawski miał dwie sytuacje w których przy odrobinie szczęścia mógł strzelić bramkę ale szczęścia mu zabrakło ;) Smolarek… hmm… a był ktoś taki na boisku ? :P jego wkład w spotkanie ograniczał się do zapisania w meczowej ‘jedenastce’ ;) za to doceniłbym pracę Rogera który zrobił więcej w ofensywie niż wszyscy nasi gracze ofensywni razem wzięci ;) Piszczek nic specjalnego nie pokazał ale to zrozumiałe jak na człowieka który jeszcze niedawno wypoczywał na plaży ;) Saganowski grał zbyt krótko żeby można było go ocenić ale osobiście chętnie zobaczyłbym go w pierwszym składzie od początku meczu – generalnie to jest nasz jedyny z krwi i kości nominalny napastnik który nie szuka swojego miejsca w pomocy :)

O losach meczu z Niemcami zaważyły dwa indywidualne błędy naszej defensywy tak mówi większość fachowców jak również i sam Beenhakker :) osobiście dodałbym do tego słabość naszej ofensywy ;) elementów do poprawy w naszej grze nie ma zbyt wielu ale za to wśród tych do poprawy są bardzo istotne jak na przykład większy pressing na przeciwniku czy wspieranie ’skrzydeł’ przez bocznych obrońców :) to jest realnie do poprawienia przed meczem z Austrią ;) jestem dobrej myśli i liczę że dwa kolejne mecze będą dla nas wygrane ;) powtórki scenariusza z meczem o wszystko i meczem o honor bardzo bym nie chciał :) więc panowie do roboty na treningach i walczmy o wyjście z grupy ;)

Odpowiedzi: 3 do “Polska – Niemcy 0:2”

  1. EDDy Says:

    Krzynówek miał lepsze dni – Fakt
    Żurawski… – był na Kawie
    Smolarek – to chyba ten co dostał żółtą Kartke
    Roger – zwracam mu honor XD
    Boruc – niezły kosior

    Poza tym:
    Mów co chcesz i tak myśle, że 1 raz graliśmy jak równy z równym z Niemcami.

    Myślę, że:
    Pierwsza bramka – ewidentnie powinien być spalony
    Bramka Smolarka – powinna być uznana
    Bramka druga – jak najbardziej zasłużona
    Sędzia – powinien troche schudnąć

    Wniosek:
    Powinno być 1:1

    W każdym razie:
    Myślę, że Austrie to rozwalimy ino roz (XD)
    A co do Chorwacji: wierzę, że wygramy, ale rozsądek każe spojżeć na ranking FIFA XD

  2. Gumior Says:

    Jak dla mnie to sędzia sie rzeczywiście pomylił przy bramce Smolarka (nieuznanej), ale mimo wszystko moje spostrzeżenia są takie:
    1) nie mamy lewej obrony
    2) nie bardzo mamy reszte obrony ;)
    3) nie mamy napastnika
    I albo z Austrią i Chorwacją Smolarek z Krzynówkiem przypomną sobie jak grali w eliminacjach, albo powrót do Polski nasi piłkarze zaliczą już po trzecim meczu grupowym.

  3. Qrczaq Says:

    A ja dzisiejszy mecz widze tak:


Dodaj komentarz