Na początek zarzucę bardzo adekwatnym komentarzem ‘Zibiego’ Bońka – “tylko nie mówmy że zagraliśmy lepiej niż dwa lata temu i jeszcze ładniej przegraliśmy – to nie jest powód do zadowolenia”
Boniek miewał różne opinie na temat naszej reprezentacji – dosyć często całkiem niezrozumiałe i pozbawione podstaw merytorycznych
ale tym razem mu komentarz wyszedł
zgadzam się że mówienie że zagraliśmy lepiej niż dwa lata temu na mundialu jest bez sensu
oczekiwania wobec reprezentacji prowadzonej tym razem przez doświadczonego szkoleniowca jakim niepodważalnie jest Leo Beenhakker były z pewnością dużo większe
to całkiem inna filozofia gry niż za czasów Janasa
nie występuje już wariant ‘obrona Częstochowy’ połączony z szybkim kontratakiem
Leo preferuje utrzymywanie się przy piłce i rozgrywanie jej pomiędzy formacjami i częstą zmianę tempa – spokojne rozgrywanie piłki na małej przestrzeni i szybkie rozciągnięcie gry na drugie skrzydło
wszystko pięknie jak ma kto rozegrać piłkę i ma się te ’skrzydła’
Podczas meczu nasze ‘orły’ miały co najwyżej ’skrzydełka’
Krzynówek robił co mógł ale mógł nie wiele niestety to nie był jego mecz
Golański powinien wspomagać Krzynówka ale jak sam stwierdził nie umie dośrodkowywać z lewej strony wiec robił co umiał i biegał głównie
przy drugiej bramce ewidentnie zawalił jak zresztą cała obrona
Łobodziński co jak co ale parę ładnych akcji przeprowadził szkoda że nic z tego nie wyszło
Wasilewski parę razy próbował uruchomić Żurawskiego i Smolarka długim podaniem no ale wymieniona dwójka reprezentantów miała w tym meczu problemy z zapłonem niczym ‘Malczan’ na mrozie a ‘Wasyl’ też królem dośrodkowań nie jest
co do defensywy to Wasilewski miewał problemy z Podolskim ale ogólnie można powiedzieć że zagrał na dobrym poziomie
Co do naszych ‘filarów obrony’ to w tym meczu pokazali że zbliżają sie do emerytury
Żewłakow bardzo profesjonalnie obserwował plecy Podolskiego przy drugim golu – ma sie w końcu to doświadczenie i pewność
Bąk generalnie był pewnym punktem naszej defensywy zwłaszcza wtedy kiedy piłka była na połowie Niemców
często asekurował Golańskiego i tu bywało różnie
do poziomu jakże często wyśmiewanego Metzeldera mu brakowało obiektywnie patrząc
jedynym który wyróżniał się w tej formacji był nasz ‘The Holie Goalie’
przy bramkach poza wyciąganiem piłki z bramki nie bardzo miał co zrobić no mógł wypowiedzieć się na temat zawodu matek niemieckich graczy i wypowiedzieć się również na temat błędów naszej defensywy
przy strzale Ballacka pokazał swoją światową klasę
Nasz defensywny środek pomocy po części zagrał całkiem nieźle
a to głównie dzięki Lewandowskiemu który imponował pewnością wślizgów i zatrzymywaniem akcji w środku pola
niestety żółta kartka dosyć skutecznie pozbawiła Lewandowskiego pewności w odbiorach piłki
miał również kilka ofensywnych zagrań
szczególnie jego strzały które gdyby były celniejsze mogłyby poważnie zagrozić dziadkowi Lehmannowi
co do drugiej części defensywnej pomocy czyli pana Dariusza ‘przepraszam, nie widział ktoś gdzie jest piłka?’ Dudki mogę powiedzieć że całkiem profesjonalnie udało mu się nic zbyt pozytywnego nie zrobić
piłkę odbierał głównie gdy został nią ‘nastrzelony’ a i to nie zawsze
a jego wartość w ofensywie jest znikoma
nasza formacja ‘ataku’ była bardzo skuteczna jeżeli chodzi o nie przeszkadzanie obrońcom przeciwnika
Żurawski miał dwie sytuacje w których przy odrobinie szczęścia mógł strzelić bramkę ale szczęścia mu zabrakło
Smolarek… hmm… a był ktoś taki na boisku ?
jego wkład w spotkanie ograniczał się do zapisania w meczowej ‘jedenastce’
za to doceniłbym pracę Rogera który zrobił więcej w ofensywie niż wszyscy nasi gracze ofensywni razem wzięci
Piszczek nic specjalnego nie pokazał ale to zrozumiałe jak na człowieka który jeszcze niedawno wypoczywał na plaży
Saganowski grał zbyt krótko żeby można było go ocenić ale osobiście chętnie zobaczyłbym go w pierwszym składzie od początku meczu – generalnie to jest nasz jedyny z krwi i kości nominalny napastnik który nie szuka swojego miejsca w pomocy
O losach meczu z Niemcami zaważyły dwa indywidualne błędy naszej defensywy tak mówi większość fachowców jak również i sam Beenhakker
osobiście dodałbym do tego słabość naszej ofensywy
elementów do poprawy w naszej grze nie ma zbyt wielu ale za to wśród tych do poprawy są bardzo istotne jak na przykład większy pressing na przeciwniku czy wspieranie ’skrzydeł’ przez bocznych obrońców
to jest realnie do poprawienia przed meczem z Austrią
jestem dobrej myśli i liczę że dwa kolejne mecze będą dla nas wygrane
powtórki scenariusza z meczem o wszystko i meczem o honor bardzo bym nie chciał
więc panowie do roboty na treningach i walczmy o wyjście z grupy
czerwiec 9, 2008 o 17:51
Krzynówek miał lepsze dni – Fakt
Żurawski… – był na Kawie
Smolarek – to chyba ten co dostał żółtą Kartke
Roger – zwracam mu honor XD
Boruc – niezły kosior
Poza tym:
Mów co chcesz i tak myśle, że 1 raz graliśmy jak równy z równym z Niemcami.
Myślę, że:
Pierwsza bramka – ewidentnie powinien być spalony
Bramka Smolarka – powinna być uznana
Bramka druga – jak najbardziej zasłużona
Sędzia – powinien troche schudnąć
Wniosek:
Powinno być 1:1
W każdym razie:
Myślę, że Austrie to rozwalimy ino roz (XD)
A co do Chorwacji: wierzę, że wygramy, ale rozsądek każe spojżeć na ranking FIFA XD
czerwiec 9, 2008 o 23:12
Jak dla mnie to sędzia sie rzeczywiście pomylił przy bramce Smolarka (nieuznanej), ale mimo wszystko moje spostrzeżenia są takie:
1) nie mamy lewej obrony
2) nie bardzo mamy reszte obrony
3) nie mamy napastnika
I albo z Austrią i Chorwacją Smolarek z Krzynówkiem przypomną sobie jak grali w eliminacjach, albo powrót do Polski nasi piłkarze zaliczą już po trzecim meczu grupowym.
czerwiec 12, 2008 o 13:42
A ja dzisiejszy mecz widze tak: