To będzie jeden z tych wpisów, w których każdy znajdzie coś ‘dla siebie’.
Wybór utworów będzie jak najbardziej subiektywny więc jakby jednak jakiejś waszej, ulubionej piosenki zabrakło to możecie wspomnieć o tym w komentarzu
(na początek mała informacja – nie znajdą tu się wszystkie piosenki które chciałbym zamieścić.. a to dlatego, że w dzisiejszych czasach youtube słynie z tego, ze blokuje dostęp do dużej części materiałów tylko dlatego, że Twoje IP wskazuje na to, iż jesteś z Polski – dyskryminacja? Kolejny temat na wpis. Na szczęście starszymi teledyskami się raczej nie zajmują. )
Zamieszczę tutaj sporo teledysków – jakość będzie różna – ale przecież nie o jakość tutaj chodzi, a o wspomnienia
Będą to głównie piosenki, które były hitami w stacjach radiowych jak i na ‘dyskotekach’. Kolejność ich zamieszczania nie ma tu większego znaczenia bo każda z nich łączy się z jakimiś wspomnieniami i głównie dlatego się tu znajduje.
Na początek absolutny (nie ma to bynajmniej, nic wspólnego z Absolutem porzeczkowym
) klasyk wśród hitów lat dziewięćdziesiątych – rok 1993
Haddaway – What Is Love?
Teraz kolejny klasyk – lato, rok 1996 – długa droga od ośrodka wczasowego na plażę, ostatnie sto metrów, droga prowadzi pomiędzy dziesiątkami stoisk z wszelkimi pierdołami jakich tylko człowiek może potrzebować nad morzem, a wszędzie słychać tą piosenkę…
No Mercy – Where Did You Go?
…ale też i inne hity bo lato w 96′ roku w hity obfitowało
Mr President – Coco Jambo
i jeszcze jeden hit który kojarzy mi się z wakacjami w 96′ (choć mogę się w tym przypadku mylić
)
Fun Factory – I Wanna B With U
i kolejny hit z roku 96′ – trochę zapomniany, ale czasami jeszcze można go usłyszeć w stacjach radiowych
Zwróćcie uwagę na układ choreograficzny i głos wokalisty
WES – Alane
Teraz trochę teledysków które zapewne kojarzycie – nie pamiętam już niestety dokładnie z którego roku pochodzą
(mogą nawet delikatnie wykraczać poza granice lat 90-tych)
Najpierw seria teledysków Ace Of Base – na pewno znacie
Ace Of Base – All That She Wants
Ace Of Base – Beautiful Life
Ace Of Base – The Sign
i seria teledysków człowieka który stworzył nowy styl muzyki i śpiewu – niezapomniany John Scatman
John Scatman – Scatman’s World
John Scatman – Everybody Jam
John Scatman – Scatman
kolejny wakacyjny ‘przebój’ – chyba z roku 98′ – pamiętam, że moja siostra mnie tym dręczyła
Loona – Bailando
kolejny wakacyjny, plażowy, teledysk
Passion Fruit – The Rigga Ding Dong Song
piosenka bodajże z roku 97′ – w każdym radiu było jej pełno
Alexia – Uh la la la
ten teledysk jest chyba już z lat powyżej 2000, ale pasuje tematycznie i klimatycznie
Bellini – Samba De Janeiro
kolejny utwór zna chyba każdy – bez wyjątku
(chodzą słuchy, że ktoś do dziś w rytmie tej piosenki – że zacytuje Freda z ‘Chłopaki nie Płaczą’ – ‘gibie się jak pierdolony rezus’). Swoją drogą chciałbym umieć tak tańczyć… generalnie w ogóle tańczyć też bym chciał umieć
Kaoma – Lambada
Poszukiwania tej piosenki były dosyć długie – głównie dlatego, że ciężko tutaj o właściwy zapis słowny tekstu ‘ze słyszenia’
Carrapicho – Tic Tic Tac
Teraz trochę muzyki elektronicznej – dwa znane pewnie wszystkim utwory GiGi D’Agostino
GiGi D’Agostino – The Riddle
GiGi D’Agostino – L’amour Toujours
A teraz trochę w innym klimacie
Piękna piosenka, piękny film.
Sting – Shape Of My Heart
A jeżeli już jesteśmy przy muzyce Stinga
Sting – Englishman In New York
kolejna piękna piosenka gdzieś z połowy lat 90′
The Verve – Bittersweet Symphony
edit: Jeszcze tej piosenki mi tutaj brakowało
Lighthouse Family – High
A na dobry koniec – jedna z moim zdaniem najpiękniejszych piosenek lat dziewięćdziesiątych
Enigma – Return To Innocence
Myślę, że na tym poprzestanę. Z pewnością nie zamieściłem wszystkich ‘hitów’ bo gdybym chciał to zrobić to prawdopodobnie byłaby to najdłuższa notka na moim blogu.
Przesłuchując i szukając tych wszystkich piosenek naszła mnie taka refleksja – pewnie całkowicie nieobiektywna – kiedyś, jeszcze parę lat temu, piosenki były mniej ‘wymuszone’ – tworzone bardziej dlatego, że ktoś miał chwilę weny twórczej i pomyślał, że ‘to może być fajne’ – niż dlatego, że ‘trzeba nagrać coś co będzie hitem’. Może dlatego piosenek ‘hitów’ z przed roku czy dwóch już tak dobrze nie pamiętam.
kwiecień 5, 2009 o 21:23
Lista świetna i wszystkie piosenki pamiętam właśnie z wakacji jak bylem gżdylem… ale że nie ma tu MC Hammera i Scatmana to Ci nie wybacze xD
kwiecień 5, 2009 o 21:49
nad MC Hammerem pracuję… a Scatmana z Twoją pomocą dodałem
kwiecień 6, 2009 o 02:02
Nie no, właściwie by się zgadzało…
kwiecień 10, 2009 o 15:39
A jakieś polskie produkcje?;]
kwiecień 11, 2009 o 17:42
Całkiem fajny zestaw tych hitów, ale mam ogromne zastrzeżenie! Nie ująłeś hitów rockowych, a jak wiadomo lata 90-te to kawał historii rocka;)
kwiecień 11, 2009 o 18:28
a to akurat z pełną premedytacją pominąłem hity rockowe/metalowe bo było ich po prostu za dużo i ciężko mi było wybrać kilka konkretnych
skupiłem się głównie na hitach wakacyjnych – lekkich, łatwych i przyjemnych
kwiecień 15, 2009 o 10:42
Podsumowanie 1 klasa. Potwierdzam :] Od 2000 roku piosenki jakoś tak nie wpadały już w ucho….