Dawno, dawno temu… za siedmioma korytarzami… za siedmioma klasami… za siedmioma ławkami był sobie zdenerwowany maturzysta, który miał mnóstwo marzeń, planów, oczekiwań… i coraz mniej czasu do zakończenia pisania najważniejszych egzaminów w dotychczasowym życiu. Czym bliżej było do podania wyników tym więcej myśli przewijało się przez skażony licealno-szkolnymi przyzwyczajeniami, umysł i w coraz to bardziej przerażającym tempie… Ale przesiewając ten ‘ocean’ myśli – była tam jedna myśl która była chyba myślą przewodnią – ‘żeby matura stała się tylko miłym wspomnieniem..’
Mniej więcej w rok później ten sam człowiek jest studentem dla którego matura jest już tylko wspomnieniem. Studentem który osiągnął swoje dotychczasowe cele w życiu i musiał stworzyć nowe. Studentem który przestał marzyć, aż do momentu w którym najważniejsze marzenie w jego życiu się spełniło, a właściwie spełnia się dalej..
Pewnie zastanawiacie się czemu pod tytułem o juwenaliach napisałem taki właśnie tekst – pozornie z juwenaliami nie związany?
Do napisania tego tekstu zainspirowała mnie piosenka którą zapewne każdy z was zna. Piosenka która jest dla mnie największym ‘hitem’ tegorocznych juwenaliów. Zresztą trzeba przyznać, że cały koncert Lady Pank był na prawdę fantastyczny i pomimo, że lubię Comę która też zagrała dobry koncert, to właśnie koncert tej kultowej wręcz, rockowej kapeli której przeboje powstawały jeszcze przed moim pojawieniem się na tym świecie, był najlepszym koncertem na tych juwenaliach. A o jaką piosenkę chodzi?
Lady Pank – Mniej niż zero
Interpretację tekstu piosenki i przesłania które z niej płynie pozostawiam do rozpatrzenia przez każdego z was indywidualnie, dla mnie jest to piosenka z bardzo ważnym, życiowym przesłaniem.
maj 10, 2009 o 17:28
Oj prawda, prawda… a tak btw. fajnie sie śpiewało ;D
maj 11, 2009 o 23:04
UJ sie uczy sialalala!
Tak Daro?:D
maj 15, 2009 o 00:17
Ona nie jest hitem tegorocznych juwenaliów… ona po prostu jest hitem :]
maj 18, 2009 o 23:02
Lady Pank, ojej, kocham!
maj 30, 2009 o 18:09
Teraz to ja postanowiła poprzeglądać bloga mimo że nie robiłam już tego od dawien dawna i natknęłam się również na Twojego
i widzę że Tobie prowadzenie bardziej systematycznie idzie niż mi
Nie mamy ostatnio czasu na pisanie (znaczy teraz to tylko Ty nie masz bo ja już wakacje i te sprawy
nie żebym się chwaliła) ale mam nadzieję że u Ciebie ok i dalej uważasz że studia są dużo fajniejsze od tego ” XI zakładu” jak to mówiłeś
Trzymaj się :*