Podczas klasycznego ‘grzebania’ w internecie w poszukiwaniu nowych inspiracji napotkałem coś, co nie pozwoliło mi kontynuować…
Pewnie każdy z Was miał taką sytuację w życiu, że w trakcie sprzątania w biurku czy szafce – nagle znalazł przedmiot który przywołał tak miłe wspomnienia, że aż odechciewa się sprzątać dalej – nic tylko sobie usiąść, wypić piwo i powspominać z lekkim uśmiechem na twarzy, dreszczykiem emocji, a może małym zażenowaniem…
Dziś taka sytuacja mnie spotkała… znalazłem taki sobie utwór muzyczny:
I krótko mówiąc… poczułem się młody, beztroski – przypomniały mi się wakacje z czasów podstawówki, kiedy jechałem do rodziny na wieś na całe dwa miesiące i jedynym moim kontaktem z ‘cywilizacją’ były powtórki seriali lecące na jedynych czterech stacjach które mogłem obejrzeć na telewizorze bez pilota… a, że byłem najmłodszy – robiłem za pilota.
Ale…
…to były tak zajebiste czasy, że samo ich wspominanie poprawia humor
Mam nadzieje, że każdy za Was czytając ten tekst przypomni sobie jakiej wspomnienie za wakacji które podniesie go na duchu… bo jak dobrze wiemy… ‘to se ne vrati’
Ale żeby nie było tak smutno na koniec wrzucę coś weselszego (przepraszam za jakość ale zależało mi na teledysku
)
I’ll Be Missing You – uwielbiam tę piosenkę, przywołuje wiele wspomień, może nie wakacyjnych, ale bardzo sympatycznych. No i kto by wtedy sprzątał, lepiej posłuchać
zasadniczo to zażenowanie jest jak najbardziej na miejscu… ale kto by się tam przejmował
a w ogole to zapraszam do mnie
http://gypsytime.wordpress.com/