Z racji, iż ostatnio pojawia się na moim blogu dużo wpisów o tematyce sportowej – postaram się zmienić ten trend i napisać coś bardziej.. hmm.. metafizycznego..?
Z racji, iż ostatnio pojawia się na moim blogu dużo wpisów o tematyce sportowej – postaram się zmienić ten trend i napisać coś bardziej.. hmm.. metafizycznego..?
Jutro najprawdopodobniej odbędzie się ostatni mecz Hutnika Kraków w rundzie jesiennej – prawdopodobnie również ostatni w tym sezonie, a wszystko wskazuje na to, że również i ostatni w ogóle…
Dlatego zachęcam wszystkich którzy w jakikolwiek sposób utożsamiają się z tym klubem lub tych którzy są jedynie ciekawi czemu ludzie chodzą na IV-to ligowe mecze – na jutrzejszy mecz który odbędzie się na stadionie na Suchych Stawach o godzinie 16:30.
Tym którzy chcą poznać historię upadku Hutnika gorąco polecam przeczytanie tych notek:
Historia pewnego upadku – vol. I
Chciałem podsumować ten przykry dla polskich kibiców okres w którym naszą reprezentację trenował tymczasowo Stefan Majewski – specjalista od motywacji i indywidualnego podejścia do zawodników…
Notka ta pisana jest pod wpływem silnych emocji – wiec będzie trochę mocniej niż zwykle i co za tym idzie może być mniej klarownie…
Mamy nowego selekcjonera reprezentacji Polski w piłce nożnej. Wybór całkowicie ‘zaskakujący’, nikt się tego nie spodziewał (patrz drugi komentarz pod ostatnim wpisem
). Cudu nie ma, jest Stefan Majewski…
Parę miesięcy temu pisałem, że moim zdaniem reprezentacja Polski pod wodzą Leo Beenhakkera przestała być drużyną. Pisałem tamten tekst szarpany negatywnymi emocjami, co było widać. Teraz napiszę kolejny tekst o naszych orłach, teraz na spokojnie, bo przecież to już długo nie potrwa… (miejmy nadzieję…)
Koniec reprezentacji Leo Beenhakkera – jestem całkowicie świadomy tego co piszę…
Widziałem na własne oczy najgorsze spotkanie piłkarskiej reprezentacji Polski.
Każdy może być kibicem, każdy może kibicować swojej wybranej drużynie.
Ja jestem kibicem – kibicem Hutnika.
A wczoraj odbyła się pierwsza kolejka nowej III ligi (dawnej IV- nie ma co ukrywać) i właśnie o tym będzie ten tekst.
Prawdopodobnie każdy odnajduje w swoim życiu jakąś pasję która pozwala oderwać się od rzeczywistości, choć na moment. Dla mnie taką właśnie pasją jest piłka nożna.
Koniec roku to zdecydowanie czas podsumowań i refleksji.. i taką oto refleksję na temat polskiego sportu w mijającym już roku zmierzam przedstawić
wiem, wiem – zczuba.pl takie podsumowanie zrobili już jakiś czas temu ale im za to płacą, zresztą napisali ogólnie o całym sportowym świecie
więc zacznijmy.. Czytaj resztę wpisu »
Minęło sporo czasu od ostatniego wpisu – przez ten czas zaszło wiele zmian w sporcie – polityce – technice – klimacie – jak i polskiej kinematografii
zacznijmy od sprawy najciekawszej czyli oczywiście polskiej kinematografii – można strzelać w ciemno że właśnie ‘kręcą’ jakąś nową komedię romantyczną która będzie kolejnym polskim produktem eksportowym ( Japończycy mają swoje horrory – które potem kopiują w stanach i stają się kasowymi hitami, Francuzi mają taxi i yamakasi, Czesi mają… czeskie filmy a my mamy komedie romantyczne
) mamy też niby produkcje ‘ambitne’ ale jakby ktoś je oglądał to nie byłby ambitne
przejdźmy do czegoś na prawdę ciekawego czyli sportu a dokładniej piłki nożnej – że zacytuję słowa prawie-poety: ‘nadejszła wiekopomna chwila’ – nastał nam nowy król prezes Polskiego Związku Przekrętów Nadzwyczajnych Piłki Nożnej oczywiście
jest to człowiek oczywiście z poza środowiska – czyli łaskawie nam już panujący Grzegorz ‘zrobię tak żeby było dobrze a nawet lepiej’ Lato
trudno nie doceniać zasług pana Grzegorza jako piłkarza ( między innymi został królem strzelców na mundialu w 1974 jakby ktoś nie wiedział
) niestety w innych ‘zawodach’ szło mu tylko gorzej
trener z kategorii ‘wybitnych mniej’ i polityk z kategorii – ‘może nie będzie lepiej ale śmieszniej’
dodajmy do tego jeszcze epizody pseudo-aktorskie – pan Grzegorz wystąpił w serialu ‘Świat według Kiepskich’ oraz w reklamie… no cóż
dziś jest prezesem PZPN który ma przed sobą zadanie oczyszczenia związku z ludzi zamieszanych w korupcje i przeprowadzenia Mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku ( to drugie może się okazać łatwiejsze bo jak wszystkim wiadomo w 2012 i tak będzie koniec świata xD ) jako kibic chciałbym być mile zaskoczony trafnymi działaniami pana prezesa ale jako trzeźwo myślący człowiek sądzę iż jedynym skutecznym sposobem na oczyszczenie środowiska piłkarskiego byłoby zdecydowane zawieszenie władz PZPN i wprowadzenie na miejsce ’starych wyjadaczy’ – nowych, nie skorumpowanych (myślę że tacy jeszcze są
) i młodych – przede wszystkim – ludzi którzy znają się na tym co robią
Zbigniewom K. – Zdzisławom K. – Januszom W. – Andrzejom S. i wreszcie Michałom L. – już dziękujemy
O polityce wiele rozpisywać się nie zamierzam
ale wspomnę tylko iż jak wszyscy wiedzą nowym prezydentem elektem w USA został Barack Obama – i jak wszyscy wiedzą jest on pierwszym czarnoskórym prezydentem w historii Stanów Zjednoczonych – ale czego nie wiedzą wszyscy Obama ma całkiem specyficzne pochodzenie kenijsko-angielsko-irlandzko-indiańskie do tego mieszkał w Honolulu i przez pewien okres w Dżakarcie
przyznał się iż w młodości miał problemy z alkoholem i narkotykami (i nie twierdził że ‘palił ale się nie zaciągał’
) założę się że nie wielu polskich polityków a już na pewno nie kandydaci na Prezydenta RP zdobyliby się na takie szczere wyznanie
w Polsce ludzie nie mają problemów z alkoholem – u nas ludzie chorują na ‘filipiński zespół upośledzenia ruchowo-psychicznego’ – ta przypadłość jest mi notabene dobrze znana (a nie odwiedzałem Filipin)
Co do techniki to wzbogaciła się moja wiedza na jej temat
otóż wyniosłem – po raz pierwszy – z wykładu z fizyki ‘coś’ – i nie był to element wyposażenia sali wykładowej
otóż pojąłem czym jest antymateria i tym samym w pewnym stopniu zrozumiałem teorię wielkiego wybuchu
tak pokrótce antymateria jest… przeciwieństwem materii (coś jak ciemna i jasna strona mocy
) ale nie o tym chciałem tutaj napisać
otóż jak wiadomo student powinien się samokształcić – czego też dokonałem i wraz z Dariuszem opracowałem nowe i jakże praktyczne prawo
nazwaliśmy je ‘Pierwszym prawem atrakcyjności objętościowej (w zastosowaniach browarniczo-spożywczych)’
a oto jego treść – ‘Atrakcyjność kufla rośnie wprost proporcjonalnie do wzrostu jego objętości (w pełni wykorzystanej przez produkt browarniczy – długo warzony – wysokiej jakości )
nieprawdaż iż jest to całkiem życiowe prawo ?
A co klimatu się tyczy… tym razem nie będzie rocka – rockopochodnych
a na koniec – nowość – mała ankieta
Doświadczenie naszej kadry w ‘nie wychodzeniu’ z grupy podczas wielkich imprez znów się przydało
niestety mimo wielkich oczekiwań i nadziei pokładanych w nowej ‘jakości’ jaką miała stanowić odmieniona przez Leo gra naszej reprezentacji po raz kolejny nasze ‘orły’ w pięknym stylu zajęły ostatnie miejsce w grupie
nie wyolbrzymiałbym rozmiarów naszego ‘występu’ na Euro 2008 jako katastrofy
nie przegrywaliśmy meczy po 5:0 i nie strzelaliśmy samobójów wiec nie panikujmy
trzeba sobie powiedzieć szczerze że tym razem byliśmy jedną z najsłabszych drużyn
eliminacje były niestety po raz kolejny szczytem możliwości naszej drużyny
i zgodziłbym się tu z Beenhakkerem że to cud że zajęliśmy pierwsze miejsce w naszej grupie eliminacji – patrząc na obecną formę Portugalii chociażby
specjaliści (od krytyki
) mają wielkie pole do popisu po raz kolejny
czasem mają odrobinę racji jak w przypadku przygotowania wydolnościowego i szybkościowego naszych ‘orłów’ – bo to akurat zadziwiające że pomimo takiej ‘wielkiej’ pracy pana fizjologa Lindemanna żaden z naszych zawodników nie potrafił wygrać pojedynku biegowego – znaczy żaden z zawodników z pola – Boruc zdecydowanie przewyższał wszystkich formą
skoro już o zawodnikach mowa to pora na małe rozliczenie
Bramkarz(e?)
Artur Boruc – nie lubi jak nazywa się go bohaterem ale ciężko jest znaleźć inne adekwatne określenie do jego wkładu w nasze mecze
bezapelacyjnie najlepszy zawodnik naszej drużyny na Euro 2008
w meczu z Austrią tylko dzięki jego paradom nie przegrywaliśmy po trzydziestu minutach 3:0
w meczu z Chorwacją również kilka razy udowadniał że jest najsilniejszym punktem naszej reprezentacji
jego fantastyczne, instynktowne interwencje skłaniają do refleksji – ‘co on jeszcze robi w Celitcu?’
Fabiański i Kowalewski posiedzieli sobie na ławie
Obrona
Żewłakow - dosyć pewny w interwencjach – bez większych zastrzeżeń
Bąk – również pewny w obronie aczkolwiek czasem brakowało mu ‘pary’
Jop – fatalny występ z Austrią – źle oceniał lot piłki, łatwo ‘przechodzili’ go niezbyt znowu klasowi napastnicy – zdjęty w przerwie i.. dobrze
Kokoszka – pokusiłbym się o stwierdzenie że przez jedyne 45 minut które spędził na boisku wywalczył sobie miejsce w naszej defensywie
bardzo pewny i do tego dosyć dobry technicznie
Wasilewski – dalej będę sie upierał że nie zasługuje na pierwszy skład
w defensywie sobie nie radzi no chyba że trzeba kogoś sfaulować
w ofensywie równie nie przydatny
Golański – zagrał na lewej obronie od początku meczu z Niemcami i przez drugą połowę meczu z Austrią
nie były to fantastyczne występy ale czego można się spodziewać po nominalnym prawym obrońcy postawionym po drugiej stronie boiska
Wawrzyniak – zagrał z Chorwacją i pokazał że Leo miał racje z wystawianiem na lewej stronie obrony Golańskiego lub Żewłakowa – Kuba kompletnie bez formy i pomysłu na grę
Dudka – symbolicznie zagrał pierwszą połówkę meczu z Chorwacją jako środkowy obrońca
miał problemy ze zrozumieniem się z Borucem ale trzeba przyznać że przynajmniej nadążał za napastnikami
Środek pola
Lewandowski - zawiódł i to kompletnie
miał być ’sercem’ naszej drużyny – niestety to ’serce’ przechodziło chyba zawał bo defensywny pomocnik nie ma prawa tracić piłki na własnej połowie – on ma ją odbierać – no chyba że ja sie nie znam
Dudka - po raz kolejny i na szczęście ostatni ( w ataku nie chciałbym go już widzieć
)
jako defensywny pomocnik najlepiej spisywał się w meczu z Chorwacją
zaliczył kilka odbiorów jak również i kilka podań mu się udało
ogólnie porównując do reszty zespołu – radził sobie przyzwoicie
Murawski – dużo biegał to wiemy – mało robił – to też wiemy
bez formy ale to nie dziwi bo kto w naszej drużynie był w formie ? ( poza Borucem
) osobiście wystawiłbym zamiast niego Gargułę bo w meczu z Chorwacją i tak nie mieliśmy nic do bronienia
Skrzydła (widział je ktoś ?
)
Krzynówek – obrazując jego postawę na tym turnieju można śmiało sparafrazować tekst znanej piosenki “widzieliśmy orła cień”
dryblingi mu nie wychodziły
dośrodkowania też mu nie wychodziły
strzały też nie wychodziły
tylko… po co on na boisko wychodził ?
Jacek z całym szacunkiem albo zmiana klubu i stałe występy w pierwszym składzie albo emeryturka
Łobodziński – próbował swojej najgroźniejszej niegdyś broni czyli pojedynków biegowych – nie wyszło
ogólnie słabiutko się sprawował – Błaszczykowski w gipsie radziłby sobie zapewne lepiej
Ofensywa
Żurawski - to miał być jego turniej – podobno odzyskał swoją dawną świeżość po kilku występach w Larissie
w meczu z Niemcami nie pokazał nic ciekawego
kolejnego występu na Euro się już z racji kontuzji nie doczekał
Smolarek – dwa pierwsze mecze w jego wykonaniu beznadziejne
widać że formy z eliminacji nie utrzymał
w meczu z Chorwacją wszedł z ławki i zaprezentował się przyzwoicie ale… nie tego się można było po nim spodziewać
Saganowski – jedna z jaśniejszych postaci w naszym zespole – walczył o każdą piłkę i wygrał kilka pojedynków
zaliczył asystę przy golu Rogera
szkoda że jego ofensywny potencjał marnował się na skrzydle gdzie cofał się do defensywy
Roger Guerreiro - drugi po Borucu pod względem formy na Euro
imponował dryblingami i podaniami z pierwszej piłki
poziom techniczny daleko przewyższający innych reprezentantów
w meczu z Austrią po ‘przejściu’ trzech piłkarzy będąc już na linii pola karnego bezczelnie wykonał ‘marseille roulette’ i okiwał czwartego Austriaka – bramki co prawda z tej akcji nie było ale pamiętać o niej warto
Zahorski – pojawił się na krótko ale pokazał się z niezłej strony
miał okazję nawet strzelić bramkę w sytuacji sam na sam ale zabrakło trochę szczęścia
I tak pokrótce wygląda drużyna która na Euro 2008 zdobyła jedną bramkę (jak kto interpretuje ze spalonego albo i nie
) straciła cztery (w tym jedną po odważnej/głupiej/krzywdzącej/opłaconej/słusznej [niepotrzebne skreślić] decyzji sędziego Webba o podyktowaniu karnego w 93 minucie spotkania
)
i cała ta statystyka przekłada się na jeden punkt i ostatnie miejsce w tabeli grupy B
fachowcy w stylu Roman ‘moje teorie są zajebiste’ Kołtoń – Mateusz ‘o zawodnikach wiem więcej niż oni sami’ Borek – Bożydar ‘mam zajebiste skarpy i pepegi’ Iwanow – Tomasz ‘włosy mi się świecą jak psu jajca’ Hajto – Zbigniew ‘jaka ta kartka ładna aż nie popatrzę w kamerę’ Boniek – Marek ‘Engel mnie skrzywdził’ Koźmiński – Michał ’spójrzmy’ Probierz – Czesław ‘polski Murinio’ Michniewicz i specjalista od komentowania z poziomu murawy – Piotr ‘widzę ławkę rezerwowych – jestem prze chujem’ Świerczewski i inni którzy nie zapadli mi w pamięć mają czasem tak genialne refleksje na temat naszej reprezentacji że nie pozostaje nic innego jak nacisnąć ‘mute’ na pilocie tv
Myślę że najlepszym pomysłem na przyszłość naszej kadry będzie pozostawienie jej w rękach Beenhakkera
można mu wiele zarzucać ale odmienił oblicze polskiej reprezentacji
kiedy zawodnicy podczas eliminacji byli w formie to grali piłką, wymieniali dziesiątki podań i utrzymywali się przy piłce – to kompletna zmiana filozofii gry która od czasów Piechniczka wyglądała tak samo – długie podanie do napastnika na kontratak, strzelić bramkę i obrona Częstochowy
dajmy więc Beenhakkerowi kredyt zaufania i nie zwalniajmy go
pamiętajmy że to była pierwsza wielka impreza na której po dwóch meczach mieliśmy co prawda iluzoryczne ale jednak szanse na dalszą grę
myślę że w eliminacjach MŚ 2010 wypadałoby odmłodzić kadrę i uformować dobrze zgrany kolektyw i to byłby klucz do sukcesu
i tak przedstawia się moja subiektywna wizja
Na początek zarzucę bardzo adekwatnym komentarzem ‘Zibiego’ Bońka – “tylko nie mówmy że zagraliśmy lepiej niż dwa lata temu i jeszcze ładniej przegraliśmy – to nie jest powód do zadowolenia”
Boniek miewał różne opinie na temat naszej reprezentacji – dosyć często całkiem niezrozumiałe i pozbawione podstaw merytorycznych
ale tym razem mu komentarz wyszedł
zgadzam się że mówienie że zagraliśmy lepiej niż dwa lata temu na mundialu jest bez sensu
oczekiwania wobec reprezentacji prowadzonej tym razem przez doświadczonego szkoleniowca jakim niepodważalnie jest Leo Beenhakker były z pewnością dużo większe
to całkiem inna filozofia gry niż za czasów Janasa
nie występuje już wariant ‘obrona Częstochowy’ połączony z szybkim kontratakiem
Leo preferuje utrzymywanie się przy piłce i rozgrywanie jej pomiędzy formacjami i częstą zmianę tempa – spokojne rozgrywanie piłki na małej przestrzeni i szybkie rozciągnięcie gry na drugie skrzydło
wszystko pięknie jak ma kto rozegrać piłkę i ma się te ’skrzydła’
Podczas meczu nasze ‘orły’ miały co najwyżej ’skrzydełka’
Krzynówek robił co mógł ale mógł nie wiele niestety to nie był jego mecz
Golański powinien wspomagać Krzynówka ale jak sam stwierdził nie umie dośrodkowywać z lewej strony wiec robił co umiał i biegał głównie
przy drugiej bramce ewidentnie zawalił jak zresztą cała obrona
Łobodziński co jak co ale parę ładnych akcji przeprowadził szkoda że nic z tego nie wyszło
Wasilewski parę razy próbował uruchomić Żurawskiego i Smolarka długim podaniem no ale wymieniona dwójka reprezentantów miała w tym meczu problemy z zapłonem niczym ‘Malczan’ na mrozie a ‘Wasyl’ też królem dośrodkowań nie jest
co do defensywy to Wasilewski miewał problemy z Podolskim ale ogólnie można powiedzieć że zagrał na dobrym poziomie
Co do naszych ‘filarów obrony’ to w tym meczu pokazali że zbliżają sie do emerytury
Żewłakow bardzo profesjonalnie obserwował plecy Podolskiego przy drugim golu – ma sie w końcu to doświadczenie i pewność
Bąk generalnie był pewnym punktem naszej defensywy zwłaszcza wtedy kiedy piłka była na połowie Niemców
często asekurował Golańskiego i tu bywało różnie
do poziomu jakże często wyśmiewanego Metzeldera mu brakowało obiektywnie patrząc
jedynym który wyróżniał się w tej formacji był nasz ‘The Holie Goalie’
przy bramkach poza wyciąganiem piłki z bramki nie bardzo miał co zrobić no mógł wypowiedzieć się na temat zawodu matek niemieckich graczy i wypowiedzieć się również na temat błędów naszej defensywy
przy strzale Ballacka pokazał swoją światową klasę
Nasz defensywny środek pomocy po części zagrał całkiem nieźle
a to głównie dzięki Lewandowskiemu który imponował pewnością wślizgów i zatrzymywaniem akcji w środku pola
niestety żółta kartka dosyć skutecznie pozbawiła Lewandowskiego pewności w odbiorach piłki
miał również kilka ofensywnych zagrań
szczególnie jego strzały które gdyby były celniejsze mogłyby poważnie zagrozić dziadkowi Lehmannowi
co do drugiej części defensywnej pomocy czyli pana Dariusza ‘przepraszam, nie widział ktoś gdzie jest piłka?’ Dudki mogę powiedzieć że całkiem profesjonalnie udało mu się nic zbyt pozytywnego nie zrobić
piłkę odbierał głównie gdy został nią ‘nastrzelony’ a i to nie zawsze
a jego wartość w ofensywie jest znikoma
nasza formacja ‘ataku’ była bardzo skuteczna jeżeli chodzi o nie przeszkadzanie obrońcom przeciwnika
Żurawski miał dwie sytuacje w których przy odrobinie szczęścia mógł strzelić bramkę ale szczęścia mu zabrakło
Smolarek… hmm… a był ktoś taki na boisku ?
jego wkład w spotkanie ograniczał się do zapisania w meczowej ‘jedenastce’
za to doceniłbym pracę Rogera który zrobił więcej w ofensywie niż wszyscy nasi gracze ofensywni razem wzięci
Piszczek nic specjalnego nie pokazał ale to zrozumiałe jak na człowieka który jeszcze niedawno wypoczywał na plaży
Saganowski grał zbyt krótko żeby można było go ocenić ale osobiście chętnie zobaczyłbym go w pierwszym składzie od początku meczu – generalnie to jest nasz jedyny z krwi i kości nominalny napastnik który nie szuka swojego miejsca w pomocy
O losach meczu z Niemcami zaważyły dwa indywidualne błędy naszej defensywy tak mówi większość fachowców jak również i sam Beenhakker
osobiście dodałbym do tego słabość naszej ofensywy
elementów do poprawy w naszej grze nie ma zbyt wielu ale za to wśród tych do poprawy są bardzo istotne jak na przykład większy pressing na przeciwniku czy wspieranie ’skrzydeł’ przez bocznych obrońców
to jest realnie do poprawienia przed meczem z Austrią
jestem dobrej myśli i liczę że dwa kolejne mecze będą dla nas wygrane
powtórki scenariusza z meczem o wszystko i meczem o honor bardzo bym nie chciał
więc panowie do roboty na treningach i walczmy o wyjście z grupy
Oto nadszedł czas na premierową notkę poświęconą głównie piłce nożnej
dla ludzi obeznanych z tematem piłkarskich blogów muszę dodać że po pierwsze to jest wordpress ^^ ( nie blox.pl)
pod drugie mnie do studia ligi mistrzów nie zaproszą (
)
a po trzecie mi za to nie płacą
Ale powróćmy do głównego wątku
miało być o futbolu i o futbolu będzie i to nawet na szczeblu reprezentacyjnym
dziś o godzinie dwunastej w południe
minął termin zgłaszania list zawodników zgłoszonych do gry na mistrzostwach europy w piłce nożnej
na szczęście Euro odbywa się w Austrii i Szwajcarii a trenerem naszej drużyny narodowej jest holender więc tym razem zdążyliśmy ze wszystkim na czas
z dwudziesto-sześcio osobowej kadry ze zgrupowania Euro oglądać w telewizji będzie musiała trójka zawodników
jak już wiadomo będą to Majewski, Bronowicki i ten który był najbliżej Euro czyli Matusiak
Widać było że konferencja prasowa była zaplanowana tak żeby dziennikarze musieli się wykazać znaczną kreatywnością przy pisaniu swoich sprawozdań
Leo od razu podał trzy nazwiska i przy każdym z nich dokładnie wyjaśnił czemu podjął taką decyzję i po stylu jego wypowiedzi i kolejności podanych nazwisk można było zauważyć pewien przełom w porównaniu do ’słynnych’ kontrowersyjnych powołań Pawła Janasa
pan Paweł – muszę zajarać – Janas nie tłumaczył swoich decyzji – on je tylko upubliczniał
Beenhakker za to pokazał prawdziwą klasę i widać było jak z ciężkim sercem ogłaszał kogo nie widzi na Euro
rozpoczął do Radka Majewskiego co było do przewidzenia – brak doświadczenia w tym wypadku zaważył – myślę że to dobra decyzja bo szkoda żeby ten wyjazd miał go ’spalić’
następnie Leo wymienił Bronowickiego – w tym wypadku zaważyła kontuzja i forma fizyczna – osobiście uważam że i tak nie mamy idealnego lewego obrońcy a tam może spokojnie grać i Wawrzyniak ( za którym to nie przepadam – z nie tylko sportowych względów
) jak również i Paweł Golański który według mnie jako boczny obrońca jest znacznie lepszym pomysłem niż Wasilewski
no i na koniec nasz selekcjoner uciął liczne spekulacje na temat brania Matusiaka ‘za zasługi’ i ogłosił że pomimo ciężkiej pracy i pewnych postępów jego forma nie jest optymalna
i tu ciężko się nie zgodzić porównując postawę naszego ‘ataku’ w meczu z Macedonią i Albanią
Matusiak miał za zadanie grać ‘na szpicy’ na zasadzie otrzymania podania i przetrzymania piłki pod polem karnym tak aby innym zawodnikom udało się dobiec w w okolice pola karnego Macedończyków
no niestety Radek może i potrafiłby przetrzymać piłkę ale raczej wyrzucając ją z autu
nie radził sobie nawet z jej przyjęciem
fakt faktem – bramkę z karnego strzelił i to dosyć ładnie ale powiedzmy sobie szczerze samymi karnymi to my z grupy nie wyjdziemy
po strzeleniu bramki zaczął wreszcie ‘grać’ ale to za mało a w porównaniu do Żurawskiego w meczu z Albanią wypadł bardzo słabo
Wzloty
Michał Pazdan – nie powiem wyróżniam go również z powodu jego występów w Hutniku ale to już przeszłość
dziś gra w klubie który zaczyna aspirować do walki o górną część tabeli i to ekstraklasy
nominalnie obrońca ale sprawdza się jako defensywny pomocnik co prawda do Lewandowskiego mu jeszcze brakuje ale Dudka powinien czuć respekt ( oczywiście jak Dariusz nie złapie swojego słynnego ‘zawiasu’
) Myślę że Pazdana skreślał każdy fachowiec ale jak widać Leo lubi podejmować ciekawe decyzje
Adam Kokoszka – doświadczeniem nie grzeszy ale umiejętności ma spore
największy jego plus to gra obydwoma nogami i dobry przegląd gry
Roger – prawdopodobnie najlepiej wyszkolony technicznie zawodnik w naszej kadrze obecnie
panowie eksperci uważali że z reprezentacją się zgrać nie zdąży – w meczu z Albanią widać było że panowie eksperci się pomylili
odrobinę więcej zaufania ze strony zawodników i będziemy mieli światowej klasy ‘playmakera’
Łukasz Garguła – wymienię go symbolicznie z racji że po raz kolejny szanowni eksperci skreślali go z racji na słabą postawę na ligowych boiskach
w meczu z Macedonią był chyba jedynym graczem z pola który chciał coś zrobić
Upadki
Radosław Matusiak – wiadomo że wkład w awans do Euro w jego przypadku niepodważalny
forma skutecznie mu spadała od czasu wyjazdu do Palermo potem transferu do Heerenveen i nawet pół roczne wypożyczenie do Wisły gdzie miał największe szanse na pierwszy skład mu nie pomogło
tłumaczenie że lepiej odnajduje się w systemie z dwoma napastnikami mija się z epokom
4-4-2 było klasykiem przez wiele lat ale od czasu nowego pokolenia trenerów zaszły zmiany w światowym futbolu
dwóch defensywnych pomocników to już standardowe rozwiązanie do tego dodaje się dwóch skrzydłowych i ofensywnego środkowego pomocnika a napastnik nie jest już tylko od strzelania goli ale musi również czasem przetrzymać piłkę – kiedyś Radkowi to wychodziło dziś… powinien odbudować formę bo jak sam Beenhakker stwierdził – ma wielki talent
Dobry pomysł
Zaufać Beenhakkerowi – to jest moim zdaniem człowiek który wie co robi i jego decyzje są przemyślane
Zły pomysł
Dariusz Dudka – pamięta ktoś ostatnie minuty meczu z Niemcami na mundialu notabene w Niemczech – nasze ‘many Boruc wonder saves’ – zmiana za wycieńczonego Żewłakowa – jeden ‘rajd’ Odonkora – jeden zawias Dudki – jedno dotknięcie piłki przez Neuvilla i jeden jedyny gol w tym spotkaniu
no dobra Dudka nie gra już na lewej stronie obrony ale czy na środku pomocy podając piłkę Ballackowi nie stworzy zagrożenia ?
to tylko moja subiektywna ocena
Sam się sobie dziwie że to stwierdzam ale Tomasz Kuszczak – tak… z ciężkim sercem to stwierdzam ale z trzech naszych bramkarzy mimo według mnie największego potencjału i umiejętności jest najmniej zgrany z obrońcami a to u bramkarza bardzo ważne szczególnie na turnieju
szkoda mi go ale Fabiański radzi sobie lepiej w komunikacji z pewnością dlatego że więcej meczy grał… no ale trzeba być obiektywnym
Tak to właśnie się przedstawia mój pogląd na naszą Euro Kadre
z miłą chęcią jeszcze nie raz rozpiszę się o sportowej stronie życia
no to oby do 8 czerwca naszych dwudziestu trzech orłów kontuzji nie złapało a formę dopracowało