Nie, nie przewidziało wam się – zamierzam w tejże notce poruszyć temat poważny i jakże niepospolity. Wbrew temu co zapewne paru z czytelników tego tekstu pomyślało – nie doznałem poważnych obrażeń głowy ani też nie spożywałem napojów wyskokowych…
Nie, nie przewidziało wam się – zamierzam w tejże notce poruszyć temat poważny i jakże niepospolity. Wbrew temu co zapewne paru z czytelników tego tekstu pomyślało – nie doznałem poważnych obrażeń głowy ani też nie spożywałem napojów wyskokowych…
Odrywając się od codzienności – przyszedł czas na odrobinę spekulacji, niedopowiedzeń, kontrowersji, a może nawet na małą hipotezę teologiczną.
Tekst który postaram się w miarę rzetelnie i starannie poniżej ‘poskładać’ – bazuje głównie na niepotwierdzonych źródłach więc nie miejcie do mnie pretensji jeżeli coś będzie się w nim ‘mijać z prawdą’